Problem akceptacji

Na pewno kiedyś każdy z was spotkał się z brakiem akceptacji wyglądu, ubioru czy wyrażania swojego zdania. Podobnie jest u nas z zaakceptowaniem przez innych Heni. Kierując się wyglądem można powiedzieć wiele, ale najważniejsze to to że mój pies jest postrzegany przez innych ludzi jako agresywny.

Dlaczego się tak dzieje, dlaczego tak często słyszę za plecami jakiego to mam okropnego i agresywnego psa? Według mnie odpowiedz jest jedna. Stereotyp. Przez wiele lat słyszymy ze pitbull, rottweiler czy owczarek niemiecki pogryzł dziecko. Ja mam jedno zdanie na ten temat. Wszystko zależy od wychowania psa, od kształtowania jego charakteru czy temperamentu. Wiadomo są przedstawiciele które się nam podporządkują bardziej a drugie mniej. Ale każdego psa możemy wychować na takiego który akceptuje ludzi akceptuje zwierzęta akceptuje nas. Pies to odpowiedzialność, ponieważ dzięki nam staje się on trochę lepszy lub trochę gorszy. Uważam ze nie każdy powinien mieć zwierzęta a tym bardziej psy nad którymi nie będzie w stanie zapanować. Jak wiecie my nad adopcja zastanawialiśmy się kilka lat. Nasz pies jest problematyczny i jest po przejściach. W momencie, w którym do nas trafiła to rzucała się na inne zwierzęta, pogryzła się z psem sąsiada. Mój pies swoim wyglądem i założonym kagańcem nie zachęca innych do kontaktów.

Przytoczę wam jedna z lepszych sytuacji. Będąc na błoniach wraz ze szkoleniowcem, który pokazywał mi jak postępować z Henia, podchodzi do nas pan z dzieckiem i zapytał, czy mogą pogłaskać. Banalne? Nie. Doceniłam wtedy ze pan nie kierował się wyglądem, kagańcem tylko jak się okazało oboje z synem kochają wszystkie psy. Kolejne mniej przyjemne sytuacje. Wymienię kilka, bo nie chce was zasypać złą energią.

„Wie pani, że ten pies przez kształt głowy będzie agresywny?”

 

„Cóż za niemiły pies, jak takie coś można trzymać w domu”

 

„To ten z tych agresywnych tak? Wiedziałem. Wydać go Pani powinna”

 

„Tato czemu ten pies ma to na twarzy? Jest agresywny nie można podchodzić, bo zrobiłby ci krzywdę”

 

„OOO dobrze, że ma kaganiec, bo nie wiadomo co by zrobił”

We wszystkich tych sytuacjach i wielu innych mój pies po prostu szedł. W 99% przypadków, gdy mijamy innych ludzi Henia do nikogo nie podchodzi a wręcz schodzi ludziom z drogi. Ludzie nie powiedzą ci, że masz ładny uśmiech, że twój pies jest słodki, powiedzą coś na co mają większą odwagę, czyli krytykowanie. Na początku zdarzało mi się tłumaczyć tym ludziom, że mój pies pana nie zaatakuje, że nie trzeba schodzić z drogi a czasami ulegałam presji i sama odpowiadałam złośliwościami, ale nauczyłam się, że ignorowanie to najlepsza metoda.

Jak wiele razy tobie się zdarzyło oceniać innych po wyglądzie? Mi samej wiele razy, ale od nowego roku postanowiłam ze kończę z tym i dlatego natchnęło mnie do napisania tego postu. Po to abyście i wy stali się lepsi i nie mówili tego co wam ślina na język przyniesie. Bądźmy codziennie lepszą wersją siebie. Nie bądźmy zazdrośni, nie popełniajmy błędu ranienia innych ludzi.

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *